Wyświetl pojedynczy post
DDP
Senior Member
 
Od: 05.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5336
Stary 30.07.2010, 13:09
0 22 napisał(a):Wyświetl post
No, dobra - ale Chinyama czy Brożek zostali. I jaki z tego pożytek?
Pożyjemy, zobaczymy, Chinyama zdrowy robi różnicę był królem strzelców, na pewno lepiej w sparingach zaprezentował się niż brazylijska "gwiazda" Mezenga . Brożek swoje w lidze strzeli, ale fakt faktem Wisła powinna już od jakiegoś czasu wprowadzać jakiegoś młodego następcę.

szczebrzeszcz napisał(a):Wyświetl post
Engel już znalazł wytłumaczenie
Hehe leśny dziadek ma podobne zdanie co ja...nie może być

Hetfield napisał(a):Wyświetl post
Dziwi mnie tylko fakt czemu nie zagrał Garguła. Ma dobry strzał z dystansu i dobrze wykonuje rzuty rożne czego od dawna nam brakowało. Może Heniu nie znalazł miejsca dla niego we wczorajszym ustawieniu.
Musiał mieć jakiś logiczny powód, przecież nie jest trenerem z 2 letnim stażem i widzi że jak ktoś jest w formie nie posadzi go na ławce. Może nie zagrał bo ma jakieś problemy zdrowotne, przeziębienie, może jakieś problemy osobiste o których nie trąbią na lewo i prawo.


Co do mojej wypowiedzi na temat rozwoju polskiej piłki klubowej dodał bym jeszcze PROFESJONALIZM na każdym szczeblu zarządzania klubem. Takie dziedziny naukowe jak marketing sportowy, zarządzanie w sporcie w Polsce istnieją od niedawna, ale to ludzie po takich lub pokrewnych kierunkach powinni sterować klubami. A tak? Przykład. Wisła za skauta ma kolegę właściciela - co sprowadził pozostawię bez komentarza było wczoraj widoczne w meczu, Lech za skauta ma syna właściciela - defensywa transferowa i branie zawodników z łapanki jest wszystkim znane. W tej materii wg. mnie tylko Czyżniewski w Arce i Jóźwiak w Legii dają radę, ale z tym drugim to zobaczymy. W Legii natomiast za marketing wzięła się kobieta, która pewnie super sprzedawała by jogurty truskawkowe, ale nie daje sobie rady z piłką nożną wypuszczając żenującą kampanię reklamową...itd,itp. Dopóki w klubach będzie rządził nepotyzm,kolesiostwo, minimalizm dopóty polska piłka klubowa nie ruszy z miejsca...ale w sumie to takie polskie i z życia wzięte przecież...Właściciel sklepu zleca zrobienie stronki internetowej siostrzeńcowi bo ten miał z informatyki w gimnazjum 5, szyld przed sklepem zrobi mi córka sąsiadki Grażynka bo była dobra z plastyki w podstawówce, księgowość poprowadzi mi koleżanka żony bo jest dobra z matmy i chyba ma jakiś kurs skończony.Czy to nie tak wygląda w Polsce?


I na koniec. Skoro polskie kluby nie mają wystarczających środków pieniężnych na kupno zawodników niech inwestują w młodzież i "naprodukują' swoich. Praca od podstaw, żmudna, ale dająca owoce.Tak to widzę


PS. W przypadku Legii wydaje mi się, ze nie chodzi o nepotyzm, kolesiostwo i minimalizm ale bardziej o brak doświadczenia i oderwanie władz od realiów piłkarskich (klub piłkarski to nie korporacja, kibice to nie bydło) i dlatego myślę, że jeżeli zarząd tam w miarę szybko ogarnie i dostrzeże swoje błędy, nawiąże współpracę z kibicami (w to mi się nie chce wierzyć) to jest na najlepszej drodze dostać się do LM jako pierwszy w tym stuleciu.
Ostatnio edytowane przez DDP : 30.07.2010 o godz. 13:30.
Odpowiedz cytując