|
Bo najprościej na trenera. Przecież, to on dwa filary obrony sprzedał w jednym okienku. To jego wina, że musi grać piłkarzem rezerw i praktycznie emerytem na środku obrony. Ze sprzedażą Marcelo można było poczekać do połowy/końca sierpnia.
Taka ilość zmian w drużynie wymaga czasu na zgranie. Przecież gramy całkiem nową, niezgraną obroną. Trzeba czasu na dotarcie. Widzę, że na forum jest dużo ludzi, którzy myślą: 7 nowych transferów i drużyna będzie z miejsca grała jak z nut. Gdyby tak było, to Real by wszystko seryjnie zdobywał.
Nie zapominajcie, że to jest dwumecz. Jeszcze jest szansa. Ale nie ma się co oszukiwać. Nawet jak awansujemy do 4 rundy. To będzie w niej cholernie ciężko. Zwłaszcza, że ostatnim czasy nie mamy szczęścia do losowania.
I mały OT:
Czy, to już koniec dobrego dopingu na Wiśle? Co teraz będzie jak w Warszawce? Będziecie najeżdżać podczas meczu na swoich piłkarzy? Trenera? Czy to niby ma pomóc drużynie wygrywać? Co się do cholery stało z tym dopingiem, który niósł drużynę do zwycięstwa?
|