Wyświetl pojedynczy post
pikey
Senior Member
 
 
Od: 09.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2112
Stary 30.07.2010, 10:52
Nasze czołowe drużyny zagrały w tym roku z czołówką Azerbejdżanu i można sobie na tym tle wyrobić przekonanie, że tam po prostu lepiej graja w piłkę. Nie dociekam dlaczego- nie interesuje mnie, czy tam mają petrodolary, lepszy system szkolenia, fachowców z Zachodu, czy też nakręca ich wiara w Allacha. Inter frajersko przegrał z Lechem, a w meczu Wisła- Karabach rozstrzygnięcie było już sprawiedliwe ( chociaż Azerowie powinni wygrać wyżej). To nie była Levadia, żadni amatorzy, po prostu drużyna grająca prostą piłkę, z nieźle wyszkolonymi technicznie zawodnikami, marnującymi jednak seryjnie sytuacje bramkowe.

Co do Wisły- jej obecna gra wystarcza na jechanie po 5-0 amatorów z Szawli, którzy grają w 10 i większość z nich w połowie meczu zaczyna martwić się, że następnego dnia trzeba będzie wstać rano do roboty w banku, czy restauracji, więc nie ma się już co szarpać. Wystarczy więc też na jechanie ogórów z polskiej Ekstraklasy i walkę o Mistrzostwo jak co roku. Pamiętam jak w zeszłym roku po Levadii wygraliśmy z Zaglębiem Lubin 4-0 i nawet niechętna nam GW pisała, że to już forma na LM jest tylko przyszła za późno. W tym roku też w lidze wygramy z jakimiś półamatorami wysoko i Karabach się rozejdzie po kościach.

Co do gry- jedyne, czego oczekuje od piłkarzy, to że zaczną BIEGAĆ wreszcie, a nie Jirsak stoi 5 minut na środku z piłką i w końcu zagrywa do tyłu, bo z przodu nikt nie raczy potruchtać i wyjść na pozycję. Tak więc oczekuję w następnym meczu biegania- z sensem, lub bez sensu,a piłką i bez piłki, byle by wreszcie zaczęło się coś dziać na boisku, bo od oglądania tych spacerków w wykonaniu większości naszych piłkarzy już szlag człowieka trafia...