AgresywnyChomik napisał(a):

Abstrahujac od wczorajszego meczu. Jak to jest ze polskie druzyny co roku bija kolejne rekordy. Trzeba przyznac ze Wisla gra tu pierwsze skrzypce - Vallarenge, Dinamo, Levadia byc moze Azerowie. Lech meczy sie z Interem Baku, Legia ma swoja Vetre itp. Gdzie jest blad? O ile trudno sie nie zgodzic ze Europa nam uciekla o lata swietlne to przepraszam ale nie kupuje tego ze jestesmy za post WNP-owska Azja. Co jest nie tak?
Slowacja - rozegrane 2 kolejki ligowe.
Czechy - 2.
Ukraina - 3.
Bialorus - 19
Litwa - 16
Rosja - 14
Wyspy Owcze - 15 - jesli tak dalej to ma wygladac to WO moga byc przeszkoda nie do przeskoczenia juz za rok.
Polska 0
Cala Europa ktora mialaby byc w naszym zasiegu (oczywiscie klimatycznie) juz gra - my nie. U nas w zimie najdlusza na swiecie przerwa. Moze powinnismy zmienic system rogrywek i grac jak Rosjanie wiosna - jesien. smiem twierdzic ze do momentu zmiany systemi to awanse polskich druzyn w europejskich pucharach beda sporadyczne a porazki z druzynami z ktorymi nasze gwiazdy powinny wygrac beda normalnoscia - czyli tak jak jest teraz.
|
100% racji. Albo powinniśmy grać wiosna-jesień, albo zmniejszyć ligę do 10-12 zespołów i wtedy zaczynać ligę w połowie lipca. Wtedy można uniknąć wpadek polskich klubów z drużynami, które cały czas są w rytmie meczowym. Niestety zarządzający ligą chcą, by Ekstraklasa zaczynała się w sierpniu, jak na Zachodzie, ale nie widzą, że szkodzą polskiemu futbolowi.