bloodraven napisał(a):

|
Co ty gadasz człowieku?! Jakie drewno?! zobacz sobie mecz jeszcze raz- wszstkie pojedynki biegowe Bunoza wygrywał, albo poprostu zdążył wybijać piłkę. Kartki nałapał dlatego że w pierwszej sytuacji musiał asekurować pozycję Pietii, a drugiej Sobola (który znikał dzisiaj na długie fragmenty meczu), zresztą bramka padła tez po jego wyjściu do zawodnika, który stał pusty w miejscu gdzie powinien być wtedy Radek. Będziemy mieć jeszcze z Bunozy pożytek. Przywołuje się jedna sytuację przy której nie wyskoczył do główki, ale przez większość meczu zgarniał wszystkie górne piłki od pola karnego, po linię środkową, tak jak robił to Marcelo.
|
Tylko, że dzieci na tym forum mają tyle wspólnego z analizą taktyczną co... nie będę kończył bo nie chce bana.
Płaczki mają swoje 5 minut niech się wypłaczą. Szkoda tylko, że mają tak doskonale rozwiniętą pamięć selektywną i nie pamiętają pierwszych meczy Marcelo.
Śmiać mi się chce z takich ludzi jak
Mar85, do których nijak ma się przekaz: "dumny po zwycięstwie, wierny po porażce" (a zawsze myślałem, że ta maksyma charakteryzuje prawdziwych kibiców) i z takich ludzi, którzy nadal żyją mitem, że Azerbejdżan jest słaby wyciągając na wierzch wyniki z przed 10 laty.
Jesteśmy teraz w okresie przebudowy drużyny, okres w którym płaczki i hipokryci będa mieli największe żniwa, bo to nie będzie ostatni raz kiedy niezgranej drużynie podwinie się noga.
Trzeba być na prawdę chorym człowiekiem, żeby skreślać piłkarzy po jednym meczu, w którym nie zagrali źle jako jedonstka, tylko jaka cała drużyna. Dobrej gry wymagajcie od braci bliźniaków, od Bogusia, Jirsaka, Sobola i Małeckiego. To oni są od dłuższego czasu w klubie i powinni stanowić trzon zespołu. Jakoś nie widziałem, żeby któryś z nich błyszał w tym meczu.