|
Dla mnie przyczyną fatalnej gry było zachowanie stoperów - kompletny brak porozumienia (nawet to rozumiem, przecież to ich pierwszy mecz razem), niedokładność, nerwowość. Słabo współpracowali z bramkarzem (mieliśmy wiele szczęścia, lepsza drużyna wykorzystałaby to) i z bocznymi, a przede wszystkim ze sobą. Nawet w prostych sytuacjach podania między sobą były niedokładne. A jak stoperzy nie są w stanie szybko wymieniać piłki między sobą to rywal ma ułatwione zadanie w obronie. Wydaje się, że lepszym wyjściem byłaby gra Diaza zamiast Bunozy - nawet jeśli teoretycznie byłoby to zagrożenie w defensywie, to jednak na plus byłyby zgranie z zawodnikami + gra do przodu.
Paljic miał trzy fajne rajdy do przodu - super, ale na 5 minut, a nie na godzinę gry. Nie potrafię zrozumieć sposobu jego ustawiania - nie dość, że schodził do środka, to jeszcze właził na głowę Brożka. Ta dwójka miała zupełnie inny pomysł na grę - Dragan chciał dostać piłkę i biec z nią do przodu, a Piotr rozegrać z klepki. Wielki minus dla Kasperczaka, że nie zapanował nad tym.
Oczywiście jestem załamany wynikiem i postawą, ale jeśli mamy tak wiele debiutów i stoperów z łapanki to ciężko liczyć na płynną grę. Ciągle jestem optymistą jeśli chodzi o tą rundę ligową, ale na puchary było za mało czasu na zgranie drużyny, transfery były spóźnione czasowo.
|