rafal777 napisał(a):

|
Chłopie nie chce mi się komentowac tego co piszesz, ale jednak zbiorę sie w sobie. Kiedyś nawet jakby sędziował ich kolega, ojciec jednego z azerów to bysmy ich i tak pyknęli 5:0. Teraz jesteśmy tak żenująco słabi że uciekamy się do stwierdzeń iż sędzia może nam awans odebrać. Proszę Cię miej trochę honoru i zrozum wreszcie, że jesteśmy od nich słabsi i im nie potrzeba sędziego żeby awansować dalej...
|
Ależ ja zdaje sobie doskonale sprawe z tego faktu
Natomiast nie zaczne twierdzic ze niemozliwym jest fartowne wygranie 2:1
Wlasnie jakbysmy byli znaczaco lepsi to bym w ogole watku nie podejmowal
ale jak spotykaja sie prawie rowne druzyny to szczegoly zaczynaja miec znaczenie
flamengista napisał(a):

|
Stronniczy sędzia Azerom niepotrzebny. Byli lepsi, wygrali na wyjeździe. U siebie będą mieć żywiołowy doping, upał i własne umiejętności. To na nas w zupełności wystarczy.
|
I własnie w tym upatruje cien szansy
Ze sie podnieca zwyciestwem, tłumem kibiców i sie rzuca do frontalnego nieprzemyslanego ataku
i bedzie wiecej miejsca z przodu, wiec moze sie uda cos wcisnac