Słyszałem a nawet popieram takie praktyki

Tylko stwierdziłem fakty, wychodzi, ze obaj ci trenerzy przeginali na 2 rożne strony. Ale ja glownej winy w ustawieniu skladu nie widze, bo prawda jest taka, ze rozbili mu obronę na koniec przygotowań i wielkiego wyboru nie było. Jak już to problem mógł być w przygotowaniach, taktyce albo tym ze nasi piłkarze byli beznadziejni jak co roku