|
Trzezwo myslac to w tym momencie, na wczoraj jestesmy slabsi niz w ubieglym sezonie.
Bramka - poki co Jovanic nie przekonuje, czasem wyratuje, czasem zdarzy sie niepewna interwencja. Bez zmian
Obrona - szkoda pisac, z najlepszej defensywy w kraju zostaly wspomnienia. Duzy krok do tylu. Co do Bunozy -nie skreslal bym go. Mlody chlopak zadebiutowal w odpowiedzialnym spotkaniu nie majac lidera obok siebie ktory by mu pomogl. Co innego gdyby jego partnerem byl ktos z dwojki G&M czy chociaz Cleber.
Pomoc - bez zmian. Jirsak nie potrafil w lidze pociagnac druzyny czy byc jej liderem to nie dziwne ze wczoraj nie blyszczal najjasniej. Sobolowi lata leca o niestety coraz bardziej widac, sil zaczyna brakowa a wirtuozem techniki nigdy nie byl to i bledow wiecej. Boguski od czasow kontuzji jest nie swoj, Plajic ...
Atak -Brozek gral piach na wiosne i przebudzenia wczoraj nie bylo. Niby jakos szybciej ale dryblingu jak nie byo tak nie ma. Zuraw - no coz, niby to samo nazwisko ale roznicy wczoraj nie zrobil.
Na Szawle, druzyne na poziomie 1 ligi wystarczylo, bo bylo sporo miejsca. Na Karabach czyli zespol z naszej czolowki lub ciut wyzej juz nie. Przypomnijcie sobie jakim gniotem byl mecz z Amica na wiosne na Hutniku. Taki mamy poziom.
I jeszcze slowko o organziacji gry bo to mnie wczoraj w****ilo niemilosiernie.
W pierwszej polowie gralismy dosc zdyscyplinowanie, wiec mecz byl wyrownany. Bez blysku, ale tez bez zagrozenia dla nas. W drugiej polowie Heniek namieszal, zaczeli improwizowac i od razu pojawilo sie wiecej strat i wiecej miejsca dla Azerow.
Dwie sytuacje znamienne z pierwszej polowy. Raz gdy Sobol pressingiem ganial gdzies pod polem karnym Azerow opuszczajac swoja pozycje. Dwa gdy Kowalski jakos wyszedl do przodu w okolice linii bocznej a Bunoza stal na srodku boiska nie asekurujac go.
My problem mamy ze wszystkim na wczoraj. Z umiejetnosciami indywidualnymi, z taktyka i czytaniem gry, z motoryka - obronca Azerow jest szybszy od naszych napastnikow. Z gra zespolowa wreszcie.
Inna sprawa to decyzje trenera. Diaz na lawce mimo ze moze grac jako CD, Gargula z Szawle w pierwszym skladzie a wczoraj lawa. Nie kumam tego.
Musialoby dojsc do wstrzasu aby ten dwumecz wygrac. Potrzebujemy grac szybciej, dokladniej, mocniej.
A co do naszych transferow. Jak Chavez sie nie spakuje bede bardzo zdziwiony. Ciekawe co sobie Rios teraz mysli. Elsnera nie brac jesli nie jest wybijajcy sie - przecietniakow juz u nas dostatek.
|