Wyświetl pojedynczy post
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32439
Stary 30.07.2010, 00:12
Przy dzisiejszej dyskusji, pozwolę sobie nie zgodzić się z poniżej zacytowaną filozofią naszego nowego przesa klubu. W jednym z wywiadów, aktualny prezes Wisły stwierdził co następuje :

Basałaj napisał(a):
Nie chcemy zawodników, którzy do końca życia zamierzają być w Wiśle, bo tu dobrze i terminowo płacą. Oni mają "wygryźć" kontrakty na Zachodzie, chcieć czegoś więcej niż polska liga. Musimy skończyć z czasami, gdy przegrywamy "śmieszny" mecz w pucharach i mówimy, że to tylko sport.
Czy mam rozumieć, że od dziś obowiązuje w Wiśle zasada przymusu transferowego, wobec każdego piłkarza, jako jedyna forma awansu dla piłkarzy Wisły Kraków ? No to mamy wobec tego niedorzeczność i sprzeczność celów, gdyż pierwsze zdanie prezesa przeczy drugiemu. Bez stabilizacji kadry i tym bardziej, przy hurtowej sprzedaży całymi formacjami boiskowymi, puchary wyglądać będą zawsze tak, jak wyglądały dotąd i jak wyglądały obecnie, po hurtowej wyprzedaży bloku defensywnego, bez jego rekonstrukcji, choćby na zbliżonym poziomie. Zalecam jednak zdroworozsądkowe bardziej podejście do sprawy i wypośrodkowywanie celów, tak aby awans do LM, był priorytetem samym w sobie ( kilkanascie milionów € ) a ewentualna sprzedaż piłkarzy, następowała w skutek gry w tej LM

Basałaj napisał(a):
Braliśmy pod uwagę ryzyko odejścia dwóch stoperów i od razu pozyskaliśmy Gordana Bunozę, który według nas będzie bardzo dobrym zawodnikiem. Skomplikował się drugi transfer [Osmana Chaveza, reprezentanta Hondurasu] z powodu niejasnych dokumentów z jego klubu. Pod względem wzmocnień mogło być jeszcze lepiej, ale ich liczba i jakość nas zadowala. Mniej tryb, w jaki pozyskiwaliśmy tych piłkarzy
No ja uważam, że prawdziwym sprawdzianem dla jakichkolwiek transferów, powinny być mecze pucharowe, a nie ligowe. W pucharach, po dzisiejszym meczu, trudno jednak być zadowolonym z jakości nowych piłkarzy, pomijając z oczywistych względów, fakt braku ich zgrania z drużyną oraz fatalny wynik. Jaką wartość będą przedstawiać piłkarze, zdolni do walki o mistrza najsłabszej ligii europejskiej i kompromitujący siebie oraz klub w pucharach z roku na rok, zwłaszcza nie posiadający CV a`la Marcelo ? Jak wspomniał 7 kotów, módlmy się, aby chociaż Rios i ewentualny Chaves, byli wzmocnieniami
Ostatnio edytowane przez kot : 30.07.2010 o godz. 01:07.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
Odpowiedz cytując