Gdybyś jeździł na wyjazdy, może byś poznał Pablo (ja poznałem go parę lat temu w pociągu do Zabrza, przy wódce - chyba miał wtedy urodziny). Nie wiem, na jakiej podstawie wydajesz takie osądy, równie dobrze mógłbym napisać, że go nie znasz, bo nie bywasz na stadionie, choć tego nie wiem, ale tak mógłbym przypuszczać, skoro o 19.21 byłeś jeszcze przy komputerze... W każdym razie, w jego przypadku się
grubo pomyliłeś...
Ale dyskusja z Tobą na takie tematy nie ma chyba większego sensu.
Mógłbyś mi natomiast odpowiedzieć na moje pytanie sprzed paru godzin (bo było adresowane m.in. do Ciebie) - dlaczego uważasz, że osoby niezadowolone ze sposobu prowadzenia inwestycji mają chcieć szybkiego powrotu na stadion (bo tego tylko tyczyła petycja/interpelacja) i jest ich obowiązkiem zbieranie podpisów a osoby "spokojne i wyważone" (m.in. Ty) mogą na tą sprawę lać z góry na dół ? I nie mają moralnego obowiązku wzięcia udziału w akcji z podpisami ? Nie rozumiem tego kompletnie, serio...