wolfy napisał(a):

Ja to zrobię. Jop był lepszy. Miał przynajmniej umiar - jak coś s*******ił, to raz na kilkanaście meczy.
Jeżeli piłkarz na tym poziomie musi sobie zatrzymać piłkę, żeby podać do przodu, to znaczy, że jest kompletnym drewnem i to nie jest jego poziom. Przez większość czasu podawał piłkę do Kowalskiego, a ten ją wyprowadzał.
O pojedynkach główkowych nie będę wspominał, bo i po co?
|
to może najpierw wspomnij o tym że nikt
nikt z przodu nie biegał, nie pokazywał się na pozycji
nic z przodu się nie działo...
nic
pustka próżnia kłaczek
środek nasz nie nadążał za Azerami
jakby mieli nogi jak z kamienia
więc nie wypisuj *******etów jakim to drewnem jest Bunoza
bo większy problem jest w tym że podobnie jak z Levadią nasi
STALI NA BOISKU
a jedyny który biegał - Małecki
też robił to na zwolnionych obrotach
znowu ktoś coś spier....