|
Nie ma sensu indywidualnie oceniać zawodników bo zawiódł zespół jako całość.
Jak oceniać blok defensywny jak zawodnicy pierwszy raz grają ze sobą. Widać zupełny brak zgrania i ogrania indywidualnego, nie miał kto ustawić tej defensywy. Wiadomo że można się wyżyć na Bunozie czy Kowalskim (tak jest najłatwiej) ale z drugiej strony ciężko jest tylko ich winić za porażkę.
Inna sprawa to nasza gra ofensywna a raczej brak. Znów mało gry bez piłki, stojąc w miejscu to my nic nie osiągniemy. Rozumiem że nie jesteśmy Barceloną ale żeby ani jednej akcji składnej nie przeprowadzić to już zastanawia. Niedokładność w podaniach, problemy z przyjęciem to wszystko składa się na całokształt.
Tu nie potrzeba wirtuozerii ale trochę pobiegać, pokazać się do gry i przyłożyć do podstawowych elementów piłkarskich jak podanie i przyjęcie. No bo jeśli tego nie potrafimy to nie mamy czego szukać w europie.
A najgorsze z tego wszystkiego jest to że coraz spokojniej przyjmuję te porażki. Bo ciężko już to wg. mnie nazywać kompromitacją. Niestety ale zmierzamy do momentu w którym to porażka z Wisłą będzie kompromitacją.
|