|
Szkoda troche Jagielloni bo jako jedyny nasz zespol grala w pilke ale zaplacili frycowe.
W sumie to chetnie bym zobaczyl Probierza na lawce Wisly.
Komentatorzy mowią, ze niby jakis czarny czwartek polskiej pilki czy cos ? Ale czy aby na pewno ?
Taki jest nasz poziom poprostu i z czym to ludzi. Kolton prawie płakał ale czy kogoś to obchodzi ?
Przeciez i tak wszyscy kibicujemy klubom czeskim czy innym zagranicznym, a tu sie okazuje, ze
pokonanie przez Lecha w dwumeczu mistrza Azerbejdzanu to byl sukces naszej pilki.
Za rok to juz chyba wszysycy zaczynaja puchary od samego dna - jesli ktos bedzie kiedys chcial
sie z tego gowna wygrzebac to bedzie trzeba wydac miliony ojro i do tego miec szczescie w losowaniach
tak jak kiedys przed refromą Platiniego - tylko, ze wtedy chodzilo o awans do LM, a teraz zeby nie odpasc
z pucharow za nim one sie zaczna na dobre.
Lata zaniedban, lata minimalizmu robia swoje.
|