|
Skąd my to znamy?
W sumie to powinniśmy się przyzwyczaić - praktycznie co sezon mamy jakąś Valerengę czy inny Karabach.
Praktycznie ilość odpadnięć z pucharów z frajerami przewyższa liczbę, w miarę honorowych pożegnań z tymi rozgrywkami.
To staje się regułą a nie wypadkiem przy pracy.
"pocieszeniem" jest fakt, że to nie tylko nas problem a wszystkich zespołów z naszej lig, czy też generalnie polskich piłkarzy (reprezentacja tez)i - po prostu w lecie nie potrafimy grać.
Co do samego meczu... po raz kolejny nasze gwiazdki zostały odpowiednio uspokojone przed meczem, że wystarczy wyjść na boisko i mecz sam się wygra. Bo przecież nam się należy:
- rok temu zawaliliśmy więc teraz na pewno drugi raz to się nie powtórzy
- w bet-at-home mamy lepsze stawki niz Juventus, spoko luz
- roznieslismy ogórkow z Litwy, wiec jestesmy w super formie
- jest taka wielka rywalizacja w zespole wiec graja tylko najlepsi (Boguski, Zurawski, Brozek) a ci w słabej formie (Gargula) badz sprawiajacy problemy (Malecki) siedza na lawce - nie moze byc inaczej jak wysoka wygrana
Martwi mnie ze opieramy sile zespołu na słabnących z kazdym dniem Sobolewskim, Zurawski i Cleberze, którzy lepsi, szybsi i silniejsi juz nie beda. Owszem, fajnie ze sa w druzynie, ich doswiadczenie sie przypda mołodszym graczom ale z pierwszego składu powinni byc juz powoli usuwani.
Cikos jakis taki drewniany, nie mowie o technice ale o samym poruszaniu sie, koordynacji. Palic? Nic rewelacyjnego. Nie bedzie niestety nowym Kosowskim. Mowilismy, ze mamy taki potencjal w ofensywie a tu Boguski bez formy, Brozek to samo... można tylko ręce załamac nad nimi i ich zaangażowaniem w wykonywaną pracę.
Śpieszmy się oglądać polskie drużyny w pucharach - tak szybko odpadają[*]
pzdr
Michal
"...kto z paskami spodnie nosi, hahahaczyk na bluzie, robi często smutne oczy i smutną ma buzię. O czym myśli tajemniczo smutnooka młodzież, czy z paskami ma ubranie i z haczykiem odzież?"
|