No cóż . Pucharowa Wisła v ? = - 1. Samokrytyka i pokora powinny dziś buszować w głowach wielu, nie tylko kibiców.
Nowo-rządzącym naszym klubem, jeszcze raz przypomnę, że droga do sukcesów, nigdy nie prowadzi wbrew sprawdzonym zasadom, a ten kto ją stosuje, choćby w imię najświętrzych potrzeb i uzasadnień, kończy jak Wisła w pucharach ( miała Wsła obronę i długo jej raczej mieć nie będzie - vide napastnicy czy pomocnicy, od wielu już lat ).
Przynajmniej teraz, nie ma już co w Wiśle spieprzyć.
Czy będą tacy kibice, którzy zweryfikują swoje zdanie w sprawie transferów i przy okazji przeproszą wolfy, Markusa i wielu innych, w tym mnie, nie tylko za prośbę o ojcowskie spojrzenie na Patryka ?
Jeśli Diaz siedzi na ławce w decydującym meczu pucharowym, przy obronie zlepionej z błota i gliny, to ja mówię, że być może pora na emeryturę trenerowi Kasperczakowi ( mimo ewntualnego faktu, że i tego ostatniego "sprzątacza" ze starej, dobrej defensywy, być może już także sprzedano ).
Ja rozumiem darmowe transfery oraz trenera za darmo, ale bez przesady, panowie nowo-rządzący Wisłą, bo trudno mi będzie obdarzyć Was zaufaniem na dłuższą metę .
