Lech z Interem, Wisła z Karabahem.
Nie ma przypadku - Azerowie już nas dogonili.
Masakra, nie pamiętam tak czarnej serii. 4 mecze, 3 u siebie. Rywale - tuzy z Czech, Austrii, Grecji i Azerbejdżanu. Umówmy sie - rywale z drugiej/trzeciej liga europejskiej. Efekt - 4 wpier**le.
Ale tu dalej mamy grupkę zwolenników teorii o "rosnącym poziomie ligi"
