|
Syf, kiła i mogiła. To co dzisiaj wyprawiała druga linia, a raczej czego nie robiła to po prostu woła o pomstę do nieba. Oczywiście Bunoza też się nie popisał. Ale powiedzmy sobie szczerze, przy wyprowadzaniu "ataków" nie było do kogo grać z obrony do pomocy. A jak już piłka docierała to albo oddanie do tyłu albo bezmyśle wypieprzanie jej w przód. Zero kreatywności. Niestey ale Azerowie zasłużyli dzisiaj w pełni na wygraną.
|