Przykre. Widać różnicę nie jednej, a dwóch klas. A przecież Austria to nic wielkiego.
Zaczęli najlepiej, jak się dało po czym stracona błyskawicznie bramka, druga po błedzie bramkarza i pozamiatane. Austriacy praktycznie na stojąco strzelili jeszcze trzecią, więc w rewanżu mogą zagrać rezerwami.
Z kadrowiczów Sadlok gra fatalnie - głupie, niewymuszone błędy (szczególnie to wybicie w I połowie wprost na głowę Austriaka). Sobiech miota się, walczy ale efektów nie widać. Miał jedną szansę na dobicie wślizgiem, ale to była trudna okazja.
Ruch niby walczył, ale widać było od samego początku że żadnych szans na awans nie ma.
PS.
Maciuś napisał(a):

|
Najlepiej jakby PZPN powolal jakas komisje ktora na koniec ligi badala by kto sie nadaje na puchary a kto moze nas skompromitowac. Co roku to samo, mam nadzieje ze my zagramy tak zeby cala Polska byla zachwycona.
|
Potencjalnie skompromitować może się każdy, obecnie żaden polski klub nie daje gwarancji przyzwoitego europejskiego poziomu. Wisła niestety też, co pewnie zobaczymy dzisiaj.