Mój znajomy niedawno był na spotkaniu z jednym z członków zarządu JW Construction. Oni tam wszyscy się Polonią super-jarają. Cała rozmowa im się jakoś koszmarnie nie kleiła aż do momentu, kiedy zdesperowany chłopak rzucił temat Polonii (starając się przy tym bardzo, żeby mu przypadkiem się nóż w kieszeni nie otworzył

) - od razu podziałało, podobno przedstawiciele JW zapalili się jak dzieci - oni mogą godzinami tylko o tym.
Z tego w sumie wiele nie wynika, ale może być po prostu, że Polonia dla firmy i dla samego JW to po prostu hobby + zajarałka dla kilku fanów KSP w firmie
