|
Drzymała po sprzedaniu Groclinu udzielił kiedyś ciekawego wywiadu odnośnie działalności "bogatych ludzi" w piłce nożnej. Komentował też aktywność Wojciechowskiego (choć wtedy to było nic w porównaniu z obecnym wodospadem pieniedzy) i mówił, że z doświadczenia wie, że na piłce nie można zarobić posiadając mały klubik, nie da się nawet nie tracić. Nie oszukujmy się - Polonia mimo, że ze stolicy to jest klubikiem wielkości Amici czy Groclinu i tylu kibiców na trybunach się może spodziewać. Lech, Wisła, Legia planując budżety stawiają na dochody w dniu meczu (oczywiście poza dochodami z transmisji). Jakie dochody mogą być na Konwiktorskiej? Pan Wojciechowski będzie wiecznie topił pieniądze w klubie, aż się zniechęci. Wg Drzymały porzucenie Polonii zależy od tego czy jej właściciel traktuje ją jako biznes (wtedy szybciej) czy też ma jakiś sentyment (wtedy później).
|