Tak czytam i tylko śmiać mi się chce:
Cytat:
|
5. A co do Boniego... To pozwolę sobie na takie stwierdzenia, że na jego miejscu i w jego sytuacji zrobiłbym podobnie. Z tego co czytałem jego "działalność", jako TW nic tej służbie nie dała i nikomu nie zaszkodziła, nie widzę więc powodu, aby go w ten sposób osądzać i nie zmienia to w ogóle obrazu jego osoby w moich oczach. Rodzina rzecz święta i jeśli (w co wierzę ) tak jak mówi zrobił to by chronić własnie rodzinę to ja na jego miejscu postąpiłbym podobnie (uwzględniając wcześniejszą uwagę, że jego działania nikomu szkody nie wyrządziły). Mam zaufanie do tego człowieka, bo jego służba publiczna przekonuje mnie, że wart jest tego zaufania.
|
Stara już wyświechtana bajeczka każdego donosiciela SB dla naiwnych ludzi. Czyli "został zmuszony ale nikomu krzywdy nie zrobił". To już staje się nudne. 99 % konfidentów SB broni się w ten sam sposób.