St@chu napisał(a):

Ja wiem że się przyznał i czytałem także nieco o okolicznościach tej współpracy.
Chodzi mi wyłącznie o pejoratywny charakter uwagi kolegi wobec osoby, którą osobiście uważam za jedną z najbardziej wartościowych w tym rządzie...
|
A jak ma nie być pejoratywny, skoro facet był TW i przyznał się do tego dopiero, gdy miał okazje na 'fajne' stanowisko w XXI wieku, a nie na poczatku lat 90tych?