Dobrze że tego nie oglądałem bo bym się stresował że Lech strzeli gola

Ale skoro potrafili przegrać z Azerami u siebie to czemuż mieli by tego nie powtórzyć. Tylko żeby Pepiki się nie zmeczyły w weekend w lidze i nie ma problemu. Lech znowau zaatakuje przez pierwsze 15 minuta a poźniej spokój. Nie ma co liczyć na to że Lech strzeli wiecej niż jedną bramkę, do tego knedliki będą grały z kontry. Mam nadzieje żę tym razem zobaczę już białe chusteczki i usłysze gwizdy
