Zanim napiszesz coś jeszcze, zobacz sobie jak wyglądają stadiony tych "innych" klubów i porównaj z tym, co my będziemy mieć za niedługo.To, że jakiś klub czy liga będzie mocna nie nie uświadczysz przez to, że ktoś tam coś ugra w Europie i będziemy mieć 2 miejsca w LM.Co z tego?To działanie na krótką metę.
Klub piłkarski trzeba budować od podstaw a liczyć na innych (o czym przekonała się m.in Wisła),w innym wypadku t będzie budowanie zamku z piasku.Trzeba przede wszystkim pójść drogą naszych południowych sąsiadów czy
Holendrów, a nie drżeć o wyniki innych polskich drużyn.
Powiem szczerze, że w dupie mam to jaka polska liga będzie w Europie, jak będą nas postrzegać Niemcy, Holendrzy czy Hipszanie.Ja jestem kibicem Wisły Kraków i tylko ona tylko mnie interesuje.
Chcecie kibicować drużynie z Wielkopolski w imię wyższych celów? Robcie to, nie przeszkadza mi to, ale róbcie to zaciszu swoich domostw.Nie wychylajcie się z tym, bo sporo osób uważa jest to obrzydliwe lub uważa za dewiacje.
Czujecie pewną analogię?
