|
Obecnie Wisła jest słabą europejską drużyną, która nie potrafi sobie od dawna poradzić w meczu z dobrymi zespołami w Pucharach. Ostatnią drużyną z którą wygraliśmy w meczu o stawkę jest FC Basel ( 4 lata temu). Nie liczę Barcelony, bo stawki wtedy już nie było.
W takim razie jakimi argumentami możemy przekonywać zagranicznych, klasowych graczy żeby grali w Wiśle? Że 8 lat temu ograliśmy Parmę i Schalke? Do momentu gdy Wisła nie zagra co najmniej tak dobrze w pucharach jak Lech dwa lata temu ciężko będzie o transfer naprawdę dobrych graczy. I tak teraz trzeba podziwiać Basałaja że ściągnął kilku naprawdę perspektywicznych graczy, mogących mocno naciskać na nasze pseudo gwiazdki.
Co do obrony to Głowacki sam chciał odejść, a za Marcelo Wisła więcej by pewnie nigdy nie dostała. Na Azerów to co mamy powinno spokojnie wystarczyć. Bramkarza mamy dobrego więc jak obrona przyśnie to pewnie coś wybroni.
Nie ukrywajmy, FC Kaiserslautern jest mocniejsze niż Wisła. Jeżeli gość jest tam pierwszym rezerwowym i daje dość dobre zmiany to w Wiśle może być jeszcze lepiej. Ile nasza drużyna jest warta przekonaliśmy się w meczu z Hannoverem gdzie wszedł w połowie drugi skład po wakacjach i nam 4 bramki pyknął. To był dramatyczny wyznacznik tego co się z naszą piłką dzieje. Poziom ligi mocno spadł tylko płace zawodników wzrosły. Świat niestety do przodu idzie, w Niemczech to nawet nie idzie a zapiernicza.
|