orzeu napisał(a):

1.Kibicujecie swojemu rywalowi do miejsca w liceum czy na studiach gdy wiecie ze zostalo tylko jedno miejsce?
2.Sprzyjacie konkurentowi na rozmowie o prace gdy wiecie ze tylko jeden z was ja dostanie?
3.I wreszcie, kibicujecie w Polsce Wisle czy tez innym klubom wiedzac ze tylko jedna druzyna moze byc najlepsza?
|
Jak byś miał człowieku ciut większy horyzont myślowy to byś sobie sam odpowiedzaił na swoje pytania...
1.Kibicujesz swojemu rywalowi (Azerom, Czechom, Maltanńczykom)...gdy wiesz, ze zostało tylko jedno miejsce w rankingu?
2.Sprzyjasz konkurentom(Czechom) gdy wiesz, że tylko jedna drużyna może "dostać awans"? Polska czy Czechy?
3. Tak, kibicuje Wiśle w Polsce i wiem, że będzie jeszcze lepsza, gdy jeszcze lepsza bedzie polska piłka. Czy może nie?
Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Szkoda, ze siedzisz na wsi. Może nie w sensie zamieszkanie, ale z pewnością w sensie "stanu umysłu".
Pojmijcie wreszcie
CAŁOKSZTAŁT. . Tu nie chodzi o kartony na plecach, czy race rzucane przez patologie, konkurencje na naszym podwórku tylko o konkurencje w Europie. Tutaj liczy się polski ranking. Nie Amika, Wisła, Ruch, JAga jako oddzielne jednostki. Tu nas podliczają jako
calość i z tego będziemy rozliczani. A że wy się utożsamiacie z polskim piekiełkiem i sprawami "wojenek domowych" to żal...Miejcie jaja i ambicje, przestańcie srać w gacie na widok Amiki i jej występów! W Europie są do stoczenia wielkie bitwy i wojny z MU, Barceloną i innymi Realami a was zadowala, że Wisła przegrała z Levadią a ulgą na ten stan rzeczy jest męczarnia Amiki z Azerami...
Miałem już nie pisać na ten temat, ale jak widze takie brednie...
Światopogląd kury z kurnika co świata nie widziała i zadowala ją bitewka (z Amiką) o najwyższą grząskę...
Ludzie, poza kurnikiem jest takze inny świat. Jest Europa! Nie bójcie się konkurencji, rywalizacji, większych pieniędzy i większego poziomu..
Czy ktokolwiek zgodzi się z tezą, że jak polskie kluby będą przegrywały w pucharach z leszczami typu kluby z Malty, Azerbejdżanu czy Litwy to Wisła będzie bardziej ceniona w Europie i będzie jej łatwiej rywalizować ze średniakami europejskimi? Każdy normalnie, zdrowo myślący, niezaślepiony nienawiścią człowiek powie, że NIE. Wisła będzie miała trudniej! Ale wg. was łatwiej... Cały czas nienawiść do dziecka z kartonem na plecach jest większa niż miłość do Wisły. Cóż, do uczuć wyższych trzeba dojrzeć. Jak na razie niestety przerabiacie niskie wibracje typu nienawiść...bez odbioru.