No i brawo koniec spotkania. Mecz nudny jak flaki z olejem, że się posłużę eFeMowskim cytatem. Właściwie to niezłe ostatnie 20-30 minut kiedy to Czesi przejęli kontrolę, a Lech nie nadążał kondycyjnie i Czesi to wykorzystali (jak ponoć mają w zwyczaju). Jako, że kibicem Lecha nigdy nie byłem to płakać nie zamierzam

Miejmy nadzieje, że teraz Sparta, która będzie mogła grać to co lubi dorzuci kilka bramek przy Bułgarskiej
