Wyświetl pojedynczy post
PiotrG
Senior Member
 
Od: 10.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13109
Stary 27.07.2010, 16:37
W Warszawie wykonawca nie miał jak się wytłumaczyć.
Polimex dostał kompletny projekt wykonawczy, na bieżąco dokumentację warsztatową wykonywało JSK, dzień w dzień pilnując jakości wykonania - odesłano masę prefabrykatów trybun. Kary umowne były zapisane, a miasto współpracujące z klubem pilnowało budowy. Gdy Polimex chciał 2 miesiące dodatkowego czasu, prośbę odrzucono, a wykonawca dostał tylko miesiąc, z racji ciężkiej zimy.
U nas nikt budowy nie pilnuje, ZIKIT przedłuża terminy Polimexowi ile ten tylko chce, zamiast zatrudnić rzeczoznawcę, który oszacowałby, ile opóźnień wynikło z zawirowań z projektem, a ile z winy wykonawcy. Do tego ile dodatkowej kasy wykonawca chciał, tyle dostał.
Nawet nie ma czego porównywać, w Warszawie inwestycja prowadzona jest profesjonalnie, u nas amatorsko (chociaż to też zbyt dużo, bo amatorzy w internecie widzą co się dzieje, a ZIKIT nie).

Jedyne wyjście to zatrudnić ludzi z wiedzą, którzy uporządkowaliby ten burdel. Przejrzeć dokumenty, projekt, ogłosić przetarg na dokończenie budowy, a obecnego wykonawcę ścisnąć za jaja.
Nie wiem czy radni mają moc, aby zaproponować czy wywrzeć na prezydencie presję, do podjęcia takiego kroku. Nie trzeba wiele, a dużo by to rozwiązało.
Jak w przetargach wygrał Polimex, to byłem zadowolony, bo widziałem, jak radzi sobie ze stadionem Legii. Niestety, teraz chętnie wyrzuciłbym ich z tej budowy, za ich ignorancję i granie na czas przy tak ważniej inwestycji. Najgorsze jest to, że Polimex-Mostostal będą głównie kojarzyć z budową stadionu Legii, a o tym, jak "cudownie" radzili sobie ze stadionem Wisły mało kto usłyszy.
Ostatnio edytowane przez PiotrG : 27.07.2010 o godz. 16:42.
Odpowiedz cytując