cuul napisał(a):

|
A ja mam nadzieje, że coponiektórzy skończą z tymi czarnymi wizjami. Sporo przeszliśmy w ostatnich latach, odpadając z kelnerami ale nie można żyć w ciągłym strachu. Bać się Azerów, to już chyba lekka przesada...
|
Dokładnie. O środek obrony się nie martwię, bardziej o skuteczność. To my będziemy atakować i trzeba sytuacje wykorzystać, żeby mieć sporą zaliczkę i spokojną głowę przed rewanżem.
Bez wzmocnień powinniśmy ich zjeść na śniadanie. Gorzej z kolejną rundą, ale o tym wiedzą wszyscy.