Dagobert napisał(a):

|
co do samych technik to wiem doskonale jak wygląda praca z juniorami choćby w Wisle. Pan Chemicz za kazdą kiwke dawal 2 okrązenia boiska kary no i potem sie dziwić że żaden zawodnik nie umie się kiwać.. no i każda juniorska druzyna grała o złote majtki.. jak ktoryś byl zdolny a mielismy chlopaków co pykali swoich rowiesników z Anglii czy Hiszpani w wieku 14/15 lat to gral od tramkarzy do juniorow po 5 meczow w tygodniu i ich zajechali bo chlopak w wieku 20 lat mial zurzyte nogi jak 35 latek... mozna by duzo mowić ale jak ktoś mowi że u nas jest dobry system szkolenia młodzieży to pusty śmiech...
|
no niestety to jest gorzka prawda o polskim szkoleniu. Ono jest po prostu archaiczne. Metody i ćwiczenia nie dobrane. Nie jest to bolączka tylko piłki nożnej. Skauting - ok, Baza szkoleniowa - ok, ale bardzo ważne będzie zatrudnienie dobrych trenerów a nie ludzi związanych sercem z Wisłą. Tu oprócz serca potrzeba też umiejętności.