|
Arek chciał odejść, gdyż po prostu jego kariera dobiega końca, a on niestety nie potrafił szanować grosza (chyba każdy wie o co chodzi) i musiał chłop zarobić sobie na sportową emeryturę.
Jeśli prawdziwe są doniesienia, co do ofert za Małego i Diaza, to nawet chwili bym się nie zastanawiał, gdyż to nie są piłkarze właściwi dla nowo budowanej Wisły. Diaz to nie ten poziom sportowy, a Małecki wiadomo, że nie pasuje mentalnie do drużyny. Jego miłość do Wisły można włożyć między bajki, gdyż to prawdopodobnie Patryk, według tego co usłyszałem, jako chyba jedyny w erze Cupiała wynegocjował, stawiając sprawę na ostrzu noża, w kontrakcie klauzulę odstępnego w wysokości ok. 2,5 mln E. Prawdziwy Wiślak chyba powinien chcieć, aby jego klub zarobiła jak najwięcej na transferach.
|