Uważam,że ten pomysł z pkt klubowymi jest nietrafiony. Kiedyś pkt były lepiej rozdzielane. Jeśli pamiętacie sezon 2002/03 to tam było tak: 1 runda kwalifakcyjna bez pkt. do rankingu klubowego i zaraz potem 1 runda punktowana. Jeśli polski klub był rozstawiony w rundzie to mógł pokonując słabszego zdobyć 4 pkt do rankingu klubowego. Załóżmy,że w 2 rundzie był nie rozstawiony i przegrał oba mecze. Wtedy sezon kończył z 4 pkt. jeśli byłoby tak przez 5 sezonów to taki klub miał 20 pkt. klubowych + ranking krajowy. To dawało rozstawienie w 2 rundzie. Ogrywając 2razy słabszych można było zdobyć 8 pkt. Przez 5 lat to 40 pkt., które pozwalały na rozstawienie wyżej. To był dobry system bo pokonując słabszych można było się rozwijać.
Dziś system jest taki,że np. Wisła jest rozstawiona w 3 rundzie eliminacyjnej, ale już nie w 4rundzie. Jak mamy się rozwijać, jeśli w 4 rundzie można wylosować Liverpool lub Juventus? 1,5 pkt. przez 5 sezonów + ranking krajowy nie daje rozstawienia w 4 rundzie. 7,5 + krajowy może kiedyś nawet nie dać 3 rundy w LE. To błędne koło. Nie jesteśmy rozstawieni bo mamy za mało pkt, a nie możemy ich zdobyć bo musielibyśmy przejść silniejszych ( przy niektórych drużynach to bardzo mało prawdopodobne). A jeśli nawet raz by się udało to jesteśmy w 4 koszyku. 2 zwycięstwa w fazie grupowej to 4 pkt. (sukces przy silnych rywalach) a to zaledwie 2,5 pkt. więcej niż przy odpadnięciu. Te 2,5 pkt. też pewnie nie dadzą rozstawienia w 4 rundzie eliminacji. Już lepszy był system sprzed 2 lat, gdzie w 1 rundzie można było powalczyć o pkt. dziś mistrzowie Np. Andory czy Wysp Owczych mają 1pkt. za 2 eliminacyjną LM co przez 5 sezonów daje 5 pkt. System do kitu.
Na potwierdzenie 2002/2003
http://www.xs4all.nl/~kassiesa/bert/...eeduc2002.html