1q2 napisał(a):

U niektórych może mityczna ale niektórzy to w ogóle przechodzą samego siebie, do znudzenia podkreślając brak dośrodkowania ,tak jak by to była priorytetowa cecha.Może zaczniemy rozliczać bramkarza z gry głową albo napastnika z odbioru piłki przeciwnikowi?
Ja rozumiem że klasowy obrońca powinien o wiele lepiej dośrodkowywać ale m in przez to że Alvarez tego nie potrafił to grał w Wiśle a nie w Milanie
Co śmieszniejsze Baszczu też kompletnie nie miał dośrodkowania a nie słyszałem żeby mu ktoś non stop wypominał - co więcej to czepianie się Alvareza jest tylko dlatego że brał on często udział w akcjach ofensywnych(w przeciwieństwie do Baszcza).Gdyby się nie angażował to nie było by problemu
Ja jestem zdania że i Baszczu(jeden z moich ulubionych Wiślaków) i Alvarez dobrze radzili sobie w defensywie i Cikos będzie musiał się nieźle napocić by im dorównać.
|
Dyskusja o Alavarezie (czytałeś uważnie mojego posta to wiesz) wzięła się stąd że kolejny "znawca" chciał przychłostać Małeckiego Alvarezem, że tak powiem. Nie do mnie pij
(Nie zacząłem - ale musiałem obalić ten argument, żeby pokazać iż Małecki więcej znaczył niż Alvarez w zeszłym sezonie dla gry Wisły)
Mnie też to nudzi. Zwłaszcza odmitologizowanie i walka z zabobonem

(Tak półżartem)