Ogryzek napisał(a):

A co do Alvareza,
Oczywiście że urugwajski Rzeźniczak (Alvarez) miał mniej szans na asysty, ale jakość jego dośrodkowań to poziom Rzeźniczaka z Legii. (Kto ogląda polską ligę ten wie) Rzeźniczak ma ciąg na bramkę jeszcze większy niż Pablo i równie żałosne dośrodkowanie. Ten sam poziom sportowy.
Na naszym forum Alvarez to wręcz mityczna postać u niektórych (pewnie tych co meczy nie oglądają). Gdybym nie widział wszystkich jego meczy w zeszłym sezonie to może łyknął bym te kity że to najlepszy prawy obrońca w lidze.
A dyskusja dla przypomnienia - dotyczyła tego że kolejny "znawca" chciał pokazać że strata Małeckiego to nic w porównaniu z stratą Alvareza (żeby jak zwykle ośmieszyć Patryka). Ja odpowiem w ten sposób - nie zdziwię się jak taki Cikos po 5 meczach w lidze będzie miał więcej asyst niż Alvarez przez cały sezon. (Wystarczą mu 2)
|
U niektórych może mityczna ale niektórzy to w ogóle przechodzą samego siebie, do znudzenia podkreślając brak dośrodkowania ,tak jak by to była priorytetowa cecha.Może zaczniemy rozliczać bramkarza z gry głową albo napastnika z odbioru piłki przeciwnikowi?
Ja rozumiem że klasowy obrońca powinien o wiele lepiej dośrodkowywać ale m in przez to że Alvarez tego nie potrafił to grał w Wiśle a nie w Milanie
Co śmieszniejsze Baszczu też kompletnie nie miał dośrodkowania a nie słyszałem żeby mu ktoś non stop wypominał - co więcej to czepianie się Alvareza jest tylko dlatego że brał on często udział w akcjach ofensywnych(w przeciwieństwie do Baszcza).Gdyby się nie angażował to nie było by problemu
Ja jestem zdania że i Baszczu(jeden z moich ulubionych Wiślaków) i Alvarez dobrze radzili sobie w defensywie i Cikos będzie musiał się nieźle napocić by im dorównać.