bonawentura napisał(a):

|
Ale nie ma co się ekscytować! Twierdzę po prostu, że nie ma co bazować na zwycięstwie z bardzo przeciętnym rywalem. Dopiero mecz z Azerami pokaże nam, w którym miejscu jesteśmy.
|
Ale też nie ma co mówić, że nie mamy szans. Nawet jeśli trafimy na Liverpool, Juve (zresztą, nie patrzcie na te drużyny przez pryzmat ostatnich lat, teraz są one słabsze niż w przeciągu ostatnich 5 lat, o ile nie najsłabsze od tego okresu), to nie należy się kłaść na kolana, tylko stanąć do walki. Tak jak ktoś wyżej wspomniał, wiara, R22 i odrobina szczęścia czynią cuda.