Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że nie możemy podpisać umowy najmu stadionu, kiedy niewiadomo w jakim stanie on będzie za tydzień, miesiąc, rok (bo przecież nie jest powiedziane, że za rok będzie zakończony... tzn powiedziane jest, ale słowa Niedziałkowskiej i Majchra nie znaczą nic). O grzechu zaniechania mówię w trochę szerszym znaczeniu. Ta budowa nie trwa od roku, czy dwóch, a od 4? 5? Od wtedy, do teraz w zasadzie, nikt się nią nie interesował. Ot, budowało się, a błędy zaczęły się już w momencie wyboru Obtułowicza na projektanta. Potem już się posypały lawinowo kolejne i sypią się do dziś. A wystarczyło przedłożyć projekt Obtułowicza komuś, kto na budowaniu stadionów się zna. Tylko tyle i aż tyle.
Niemniej, oczywiście, czasu nie zawrócimy, jednak pretensje do działaczy Wisły będę miał zawsze i uważam, że są to pretensje uzasadnione.
Reser napisał(a):

|
Wybacz, specjalnie dla Ciebię zdejmę mój podpis. Mam nadzieję, że wtedy nic nie będzie rozpraszało Twojej uwagi przed moniotrem i skupisz się na merytoryce wypowiedzi, a nie głupich nic niewnoszących do dyskusji docinkach, za które powinieneś zostać stosownie ukarany.
|
No już, już wytrzyj nosek i może zza szklistych od łez oczek zobaczysz, że sam napisałeś posta nic nie wnoszącego do dyskusji i wcześniej i teraz.