Oglądając skróty odnoszę jedno wrażenie - Wisłą trafiła na mocnego przeciwnika. Są szybcy i dobrze wyszkoleni technicznie. Jeśli będą mieli więcej szczęścia niż w meczu z wyspiarzami, to możemy pożegnać sie z pucharami...
Oby tylko piłkarze i działacze Wisły nie zlekceważyli rywala, tak jak chociażby rok temu...
Edit. Obawiać należy się każdego rywala. W końcu swego czasu w LM grali piłkarze Bate Borysow i Artmedii Petrzałka
