7 kotów napisał(a):

Narazie w pomocy i ataku mamy minimum - czyli 2 pilkarzy na pozycje. Kirm/Malecki, Sobol/Wilk, Gargula,Jirsak, Brozek,Paljic, Zurawski/Rios, Brozek/Boguski.
Dziury sa, ale niewielkie, w obronie. Brakuje nam w sumie lewego obroncy, ale przy mozliwosciach Pietii - tu mamy jednak spokoj.
Generalnie paniki nie ma, sklad niezly i optymistycznie mozna patrzec na runde jesienna.
|
Zapomniałeś o Łobodzińskim! Razem daje to 13 zawodników do pomocy i ataku. Tak dobrze nie było od bardzo dawna (osobiście nie pamiętam czasów kiedy byłoby lepiej).
A najlepsze jest to, że nie ma takiej osoby, którą bez wahania można by odesłać na trybuny i przed sezonem pozbawić szans na grę. 13 nieprzeciętnych zawodników rywalizujących o 6 miejsc. Bedzie miał Henio niesamowity ból głowy.
wolfy napisał(a):

|
Nie, to są fakty, ponieważ nie oceniałem umiejętności piłkarzy, tylko ich dotychczasowe osiągnięcia. Czy wypalą, to już zupełnie inna sprawa. Trzeba zwracać uwagę na niuanse - napisałem, że Legia przeprowadziła lepsze transfery na papierze.
|
Dodam coś na obronę naszych transferów. I argumentowania, że są gorsze od tych Legii
- Jovanić - Legia ściągnęła najlepszego bramkarza ligi chorwackiej, my objawienie serbskiej. Oni zapłacili więcej. Po sparingu z Bordeaux można stwierdzić z całym przekonaniem, że dużo Dowhań musi go jeszcze nauczyć (podobno mecz z Dolcanem też zawalił). U nas za to wybronił piłkę nie do obronienia w rewanżu z Szawlami. Jak na razie Jovanić>Antolović
- Rios - Legia ma Mezenge z Flamengo, my Riosa z River Plate. Pierwszy strzelił w karierze jednego gola we Flamengo, drugi dwa w River Plate. Mezenga był jeszcze królem strzelców w drugiej lidze tureckiej, a Rios dobrze grał na Mistrzostawach Ameryki Południowej w kadrze U-20 (dwa gole). Naprawdę nie widzę tu przewagi Legii (poza tym my jeszcze mamy Brożka, Żurawia i Boguskiego, a oni tylko kalekę - Chinyamę i Donga...)
- Paljić - najeżdżacie, że przyszedł z drugiej ligi niemieckiej, z Kaiserslautern... A do jakiego klubu poszedł wicekról strzelców naszej buraczanej ligi?! No własnie... I zapewne gwiazdą tam nie będzie.
- Cikos rozwiązał chyba wątpliwości wszystkich w meczach z Szawlami. Ma szybkość, ambicję, często włącza się w akcje ofensywne, potrafi dośrodkować. Gdyby Brożek nie bał się strzelić z lewej nogi, zamiast przebierać nóżkami jak baletnica, to Cikos miałby piękną asystę w rewanżu (i tak asystował przy golu Diaza, zdaje się).
itd, itd. Łatwo narzekać, trudniej docenić trud i starania innych. Mamy 21 zawodników do gry (w porównaniu do 14 z zeszłego sezonu), dużą konkurencję w składzie i młody, ambitny zespół z kilkoma doświadczonymi graczami, w którym trauma po Levadii zaczyna odchodzić w niepamięć. Ja się cieszę, ale frustraci, to frustraci. Niektórych nie uszczęśliwi nic (poza wylaniem swoim frustracji na forum publicznym).