Rozumiem, że można trzymać kciuki za Jagę, być neutralnym wobec Ruchu, ale żeby kibicować w pucharach Amice czy Legii to już trzeba być zdrowo pierdo*niętym. W zasadzie wszystko zostało na ten temat napisane i nie jestem w stanie zrozumieć, jak to możliwe że do "kibiców polskiej piłki" nie trafiają oczywiste argumenty.
AZS_Lublin napisał(a):

|
Dołożę jeszcze swoje 3 grosze do tego tematu. Otuz w czasie 1 meczu II rundy Szwale-Wisła przebywałem u kuzynów w Wawce. Oni nie są zbytnio piłkarscy, wiec mi nastawili TV sami zaś poszli na balkon gadać. Gdy padł gol Brozia na 1:0, z kilku balkonów obok poleciał głos: :"jesst". Zrobiło mi się dziwnie, ale jednocześnie miło.
|
jak wiadomo w Warszawie mieszkają sami rdzenni Warszawiacy...