|
ehh Walker, dobry z Ciebie chłop, ale w dziwnym kierunku teoretyzujesz. Chyba nawet nie rozumiesz, po co normalnemu chłopu klub, wspólna atmosfera na trybunie czy parę piw wypitych z kumplami przed czy po meczu.
Od rozwoju polskiej piłki jest Ministerstwo Sportu i PZPN, co zresztą tragicznie im wychodzi.
Od rozwoju klubu jest właściciel i zarząd, oni są od myślenia jak wyjść na swoje i ugrać jak najwięcej. Tu już naszym wychodzi ciut lepiej niż tym do rozwoju polskiej piłki.
My jesteśmy od cieszenia się , jak naszym idzie, martwienia się gdy nie idzie i wspierania na meczu, by lepiej szło.
Jesteśmy plemieniem, stopień szerzej niż rodzina. I nic nas więcej nie obchodzi ponad to by nasze plemię było jak najlepsze, a na pewno lepsze od rywali.
Ci z innych plemion myślą dokładnie to samo. Każdy myśli przede wszystkim o sobie , dobrze życząc zaprzyjaźnionym. A rywalom życząc jak najgorzej. Innych nie spotkałem a znam naprawdę wielu, nie tylko w Polsce.
Tak to funkcjonuje w skrócie, inaczej nie będzie. Albo się z tym pogódź albo zmień dyscyplinę. Bo ludzi nie zmienisz, szkoda fatygi.
|