Kordel_Walker napisał(a):

B
Wybacz, ale tego właśnie pojąć nie mogę i o tym ta cała dyskusja..
Dla mnie jak przegrywamy z Azerami cczy Maltańczykami - a coraz więcej takich wtop, to jesteśmy dla klubów z zachodu na ich poziomie lub gorsi. Co za tym idzie?
-nikt nie chce u nas grać(Makinwa)
-nie ściągniemy żadnych sponsorów zagranicznych
-drogo nie sprzedamy nikogo za granicę (tylko za taką kasę jak sprzedają na Malcie czy w Azerbejdżanie) Jeszcze do was to nie dociera, ale jak tak dalej będziemy grać to zapomnijcie, że ktoś z naszej ligi odejdzie za więcej niż 500,000 e. Poziom Malty i tyle w temacie.
|
Właśnie w tym problem że nie możesz pojąc oczywistych rzeczy. Jako kibic "polskiej piłki" masz prawo płakać jak polskie kluby odpadają z Maltą czy też twój Lech nie awansował do LM. Bo Ty jesteś kibicem "polskiej piłki"
Ale są 2 kwestie:
1. Jest kilka sieci handlowych w Polsce, czy sukces jednej z nich to sukces pozostałych? Niekoniecznie. Czy Tesco się cieszy jak Real wygrywa walkę o klientów? Nie sądzę. Chyba ze prezes Tesco jest kibicem "handlu"
2. Kwestia - każda konkurencja prowadzi do tego że firmy stają się coraz lepsze. Owszem, konkurencja w naszej lidze może doprowadzić do tego że polskie kluby zaczną grać lepiej w pucharach. Tylko tu jest haczyk. Owszem, polskie kluby ale niekoniecznie Wisła. A jak Wisła przegra walkę o LM i tym samym o pieniądze to MP możemy zobaczyć za 20 lat? Tobie to nie będzie przeszkadzało bo wtedy "pokibicujesz" sobie Lechowi czy Legii w pucharach ale dla kibiców Wisły to problem. My kibicujemy Wiśle
A co do jakichś innych tam argumentów... typu Makinwa, no wiesz, takie głupoty pisać. Co mnie obchodzi jakiś Makinwa że nie chce przyjść do polskiej ligi? Albo transfery z naszej ligi jeśli to np. Lech będzie zarabiał a nie Wisła? Co mnie obchodzi dobro Legii i Polonii jak moja Wisła nic na tym nie zyska?