|
Wytoczenie powództwa zbiorowego gwarantowałoby zainteresowanie mediów - bo to całkiem nowa instytucja, która budzi duże kontrowersje. Pierwsze procesy będą ściśle monitorowane.
Ciężko natomiast mi sobie wyobrażić na jakiej podstawie mogłoby się opierać to powództwo. Trzeba znaleźć grupę poszkododowaną (min. 10 osób) przez działanie/zaniechanie innej osoby prawnej i podstawę prawną tego roszczenia - jak dla mnie trzeba by sporo "akrobacji" prawniczych, żeby takie powództwo nie wyladowało w koszu.
|