|
Mnie też trochę dziwią te wzajemne najazdy jeżeli chodzi o europejskie puchary. Z miłą chęcią oglądam jak polskie ekipy radzą sobie w Europie, szczególnie kibicowsko. W tym roku wszyscy nasi pucharowicze prezentują godny kibicowski poziom dla naszego kraju. Jest tylko jeden przypadek, w którym był złorzeczył rywalowi - jeżeli byłby to rywal z mojego miasta, bo to jest bezpośrednia rywalizacja, na każdym kroku, ale jeżeli chodzi o klub 100 km dalej to jaki ma wpływ ich postawa na mój klub?
Wszędzie wielkie kluby, które wygrywają ligę są popularne. Legia, Widzew, Wisła też dominowały i zdobywały popularność w Polsce, teraz ma to Lech i co w tym dziwnego? Do tego zawsze byl jedyny w Poznaniu, a to typowo piłkarskie miasto. Nic się nie zmiania, jedynie wykorzystują swoją markę w regionie i tyle.
Co do Legii, to ITI nie wygra walcząc z kibicami, gdyby w Warszawie była polityka jak w Poznaniu to Legia mogłaby nawet rozgrywać mecze na Narodowym. Nie da się zaprzeczyć, że mają potencjał ogromny, jak nie największy w kraju.
Z pucharowiczów liczę na awans wszystkich to fazy grupowej, jedynie Ruch wygląda na bardzo zmęczonego tym, że gra w pucharach. Na razie to tylko koszty i problemy, ale dwie rundy przeszli, więc się nie zbłaźnili, to najważniejsze, punkty do rankingu dla Polski jakieś wpadły.
A co do beznadziejności naszych klubów to w rankingu klubowym UEFA w 15. byliśmy ostatnio w 1979 roku, więc kluby mieliśmy prawie zawsze bez rewelacji. Jedynie początek lat 70. to były miejsca 7-8, dość krótki epizod.
POLAK WĘGIER DWA BRATANKI!
DUMA DUMA NARODOWA DUMA
|