|
Ale jaki żart? Ja mówię na poważnie. Wydaje mi się, że nasza liga jest poziomem podobna do Azerbejdżańskiej, tylko tamta piłka jest jeszcze bardziej siłowa od naszej. Owszem, może Inter grał z kontry i Lech był przy piłce, ale wynik 0-1 mówi sam za siebie. Bez względu na to, czy lech miał tego napastnika czy nie.
|