harthausen napisał(a):

|
o Skorży można różnie. Coś jednak musi (musiał ?) umieć, skoro ten sam skład, który zbłaźnił się zajmując 8 miejsce w rok później zdobywa bezapelacyjnie mistrza przed końcem sezonu lejąc wszystkich i dominując w lidze w sposób przytłaczający.
|
Tu się muszę nie zgodzić, bo Skorża miał jeszcze w drużynie Kosowskiego przez I rundę, a wiadomo jakie to było wzmocnienie dla drużyny, doszli mu jeszcze Ćwielong, Jirsak, Cebanu, Dudu i Niedzielan (kontuzja), zimą jeszcze Matusiak, Łobodziński, Diaz.