Wyświetl pojedynczy post
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#31671
Stary 25.07.2010, 09:51
Ja nie jestem przesadnym optymistą ale sianie czarnego defetyzmu to już przesada. Uważam że jednka plusy przewyższają minusy. Miałem się wstrzymać z ocenami naszych transferów i to zrobię do czasu pierwszych kilku kolejek ale teraz można dostrzec plusy i minusy zmian.

Zacznę od minusów
Rozwalenie naszej najlepszej formacji w ostatnim sezonie i sprzedanie najlepszego piłkarza (Marcelo)
Nowi piłkarze którzy przychodzą nawet jeśli są gorsi indywidualnie od Marcelo czy Głowy w tym momencie nie znaczy że nie stworzą tak samo dobrej albo nawet lepszej formacji obronnej. Kluczowe jest tu słowo stworzą, niestety potrzeba czasu żeby się ze sobą zgrali. To jest minus, a nie to że Bunoza jest słabszy od np. Marcelo. Ale czas będzie działał na naszą korzyść. Byle na starcie nie stracić za dużo
To wg mnie jedyny minus naszej polityki transferowej, i niestety musieliśmy wziąć skądś pieniądze na zmiany (Transfer Marcelo i Głowy)

Plusy
Przede wszystkim że będziemy mieć wreszcie konkurencję na każdej pozycji (nawet bramkarza!) co było zmorą dla Skorży czy Kasperczaka na wiosnę. Nawet jeśli nie wszystkie transfery wypalą (statystycznie pewnie 1/3 wypali, 1/3 średnio a 1/3 porażka) to przez sam fakt konkurencji w zespole jakość gry i zaangażowanie naszych piłkarzy powinno być lepsze Pełna i wyrównana kadra to podstawa.

Nie obawiam się że nie zakwalifikujemy się do pucharów tylko czy zdobędziemy MP. Wg mnie taki mamy dylemat.


PS
Sprzedaż Marcelo była koniecznością - ja mam nadzieje że za pieniądze z transferów uda się też wybudować "legendarne" boiska treningowe dla I zespołu i ME. Ne mówię o w pełni profesjonalnym ośrodku treningowym pod Krakowem czy profesjonalnym szkoleniu młodzieży w naszym klubie. Jeśli Basałaj coś tutaj zrobi to będzie to wielki + dla niego. (Zapełnienie stadionu, marketing to wiadomo)
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując