|
Rozumiem Wasze rozgoryczenie - czuje sie identycznie idiotycznie. Zawsze tak mam kiedy ktoś bezczelnie pluje mi w twarz.
Jesli chodzi o rozwiazania prawne to chyba jedyna mozliwa sytuacja bylaby taka ze Wisła kategorycznie odmawia podpisania umowy na dzierżawę ewidentnego bubla i wydane publiczne pieniadze ida w piz.... Wtedy RIO i NIK maja podstawy do dzialan. W tej chwili doniesienie przez Wisłe do prokuratury nie ma raczej podstaw. Bo niby na co? Na to ze Gmina Krakow chce oddac w dzierzawe spolce Wisla SSA "niepelnosprawna" nieruchomosc. Nawet jesli robi to po obiecanym terminie to co z tego? Nie sadze zeby Gmina Krakow zobowiazywala sie wobec spolki Wisla SSA do tego ze odda jej w dzierzawe ww. nieruchomosc w jakims okreslonym terminie. Gdyby Wisla wypiela sie na Gmine to wtedy jest zasadne pytanie o wydanie ponad pol miliarda z publicznych pieniedzy na cos co nikomu nie sluzy.
Wiec ja widze trzy rozwiazania:
1. opisane powyzej
2. zaproponowane chyba przez PiotraG - Wisla podpisuje umowe na dzierzawe za mniejsze pieniadze do momentu usuniecia wszystkich bubli przez Gmine (widocznosc, estetyka, telebim, kioski gastronomiczne, kasy, zaplecze D, odpowiednia ilosc kolowrotkow etc.)
3. Wisla sama uzupelnia wszystkie buble (tylko skad wezmie na to kase) a wydane na to pieniadze odlicza sobie od czynszu dzierzawczego - czyli w rzeczywistosci nie placi tego czynszu przez najblizsze dluuuugie lata.
Kazda z tych drog wymaga odwagi i tego najbardziej sie boje bo juz bylo kilku odwaznych ktorzy glosno przemowili do rzadu po uchwaleniu ustawy hazardowej wpedzajacej nasz klub w dlugi - jak sie skonczylo wszyscy wiemy. Teraz kazdy sie boi wychylic.
A tak bym chcial juz zasiasc na trybunach przy Reymonta i przyzwyczajac sie do nowego domu...
|