Gwiaździsty napisał(a):

Właśnie, ze był cieńki. Sposób przygotowania do pojedynku z Levadią dyskredytuje go kompletnie. Na Zachodzie po takim blamażu w każdym normalnym klubie miałby natychmiastowy wylot.
Skład, który zajął to 8 miejsce był na ścisłą czołówkę. Skoro w latach poprzednich Wisła nie schodziła poniżej 2 miejsca to to 8 miejsce nie było miernikiem możliwości.
Natomiast to co nastąpiło potem. Na luzie MP, ponowne ale to już czołganie się i korzystanie z frajerstwa przeciwników, gra stawał się coiraz gorsza, mecze coraz trudniej się oglądało, bo to były żygowiny. Zespół staczał się coraz bardziej w organizacji gry, kondycji, kontuzji. Apogeum to koniec jesieni i początek rundy wiosennej, który nawet wyjątkowo cierpliwemu bossowi i kibicom nie mogącycm oglądać tej degrengolady wystarczył żeby powiedzieć dosyć. Dzięki Kasperczakowi o mały włos uratowane zostałoby MP, no ale Jopa nikt nie był w stanie przewidzieć.
|
mam nadzieję, że Ty masz rację , nie ja. I że Kasper jest lepszy. I w najbliższych spotkaniach ich zespołów czy to w lidze czy pucharach to się potwierdzi.
Nie manie racji w tej sprawie to przyjemność w takich okolicznościach
