Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#408
Stary 24.07.2010, 19:40
harthausen napisał(a):Wyświetl post
o Skorży można różnie. Coś jednak musi (musiał ?) umieć, skoro ten sam skład, który zbłaźnił się zajmując 8 miejsce w rok później zdobywa bezapelacyjnie mistrza przed końcem sezonu lejąc wszystkich i dominując w lidze w sposób przytłaczający.

Można powiedzieć, że sezon wcześniej nie było trenera tylko zawirowania i to grajków zdemoralizowało.
Ale Skorża potrafił to do kupy poskładać.
Nie mówię, że jest genialny czy wybitny. Ale cienki też nie jest, bez przesady.
Właśnie, ze był cieńki. Sposób przygotowania do pojedynku z Levadią dyskredytuje go kompletnie. Na Zachodzie po takim blamażu w każdym normalnym klubie miałby natychmiastowy wylot.
Skład, który zajął to 8 miejsce był na ścisłą czołówkę. Skoro w latach poprzednich Wisła nie schodziła poniżej 2 miejsca to to 8 miejsce nie było miernikiem możliwości.
Natomiast to co nastąpiło potem. Na luzie MP, ponowne ale to już czołganie się i korzystanie z frajerstwa przeciwników, gra stawał się coiraz gorsza, mecze coraz trudniej się oglądało, bo to były żygowiny. Zespół staczał się coraz bardziej w organizacji gry, kondycji, kontuzji. Apogeum to koniec jesieni i początek rundy wiosennej, który nawet wyjątkowo cierpliwemu bossowi i kibicom nie mogącycm oglądać tej degrengolady wystarczył żeby powiedzieć dosyć. Dzięki Kasperczakowi o mały włos uratowane zostałoby MP, no ale Jopa nikt nie był w stanie przewidzieć.
Odpowiedz cytując